::on a winter's night

Zabawne. Czasem nieoczekiwany splot wydarzeń sprawi, że wraca się pamięcią do rzeczy już dawno zapomnianych. Tak jest i z tym miejscem i ze mną. Początek 2010 roku, wiele się zmieniło od czasu, gdy tutaj zaglądałem. Dynamiczne zmiany w życiu, które miały miejsce przez ostatnie trzy lata, bez wątpienia odcisnęły piętno na mojej osobie.


Czy przez te trzy lata dojrzałem? Czy przemyślałem pewne sprawy? Z pewnością. Wszak, jakby nie patrzeć, dość spora część życia minęła 
bezpowrotnie. Ale otwiera się też coraz więcej możliwości, szans, które trzeba należycie wykorzystać.

Czy będę tutaj pisał? Nie wiem. Być może. Szczerze - trochę brakuje mi możliwości wyrażenia siebie, w taki w pełni nieskrępowany sposób. Tylko czy po tak długim czasie (w sumie od początku istnienia tego bloga do dziś minęło ponad 5 lat) nadal powinien on się nazywać czuły?

Na pewno będę wracał do notek, które tutaj wiszą. I w gruncie rzeczy cieszę się, że odnalazłem to miejsce na nowo. I że nie został ten blog na stałe skasowany.

Niezwykłe bywają sploty nieoczekiwanych wydarzeń...

czuly@2010-01-06
skomentuj (1)

 


 

 

design by czuly